Warszawa
Mały Marcin z aparatem fotograficznym – początek historii

Marcin Bąkowicz · Fotografik · Warszawa

Jestem
Fotografikiem.
Nie fotografem.

To ważna różnica.
Fotograf dokumentuje.
Fotografik zatrzymuje czas.

Marcin Bąkowicz · Fotografik · Warsaw

I am a
Fotografik.
Not a photographer.

It's an important distinction.
A photographer documents.
A Fotografik freezes time.

Tak to się zaczęło. Marcin, ~3 lata.
This is where it began. Marcin, ~3 years old.

Zanim nauczyłem się chodzić,
nauczyłem się patrzeć.

Mój Tata Jacek odszedł, kiedy miałem 3 lata. Nie zdążyłem go zapamiętać twarzą — ale zapamiętałem go przez obrazy. On i Mama Anna uwielbiali fotografię. Mieli własną ciemnię. Sami wywoływali slajdy — w ciszy, przy czerwonym świetle, czekając, aż z chemii wyłoni się moment, który już minął, ale właśnie staje się wieczny.

To oni — Mama, Dziadek, Babcia — dali mi pierwszy aparat. I może właśnie dlatego fotografia nigdy nie była dla mnie hobby. Była sposobem na bycie blisko kogoś, kogo już nie ma.

Każde zdjęcie, które robię, nosi w sobie ten pierwiastek — że chwile uciekają, a my możemy je tylko raz złapać.

Before I learned to walk,
I learned to see.

My father Jacek passed away when I was 3. I never got to remember his face — but I remember him through images. He and my mother Anna adored photography. They had their own darkroom. They developed slides themselves — in silence, under red light, waiting for chemistry to reveal a moment that had already passed but was only now becoming eternal.

It was them — Mama, Grandpa, Grandma — who gave me my first camera. And perhaps that's why photography was never just a hobby for me. It was a way of staying close to someone who was no longer there.

Every photograph I take carries that element — that moments escape, and we only get to catch them once.

Marcin jako niemowlę z Dziadkiem i Babcią
Dziadkowie i Ja. Tak to się zaczęło.
Grandparents and me. This is how it began.
Mama Anna — fotograf i technik radiologii
Mama Anna. Fotograf. Mój pierwszy nauczyciel.
Mama Anna. Photographer. My first teacher.
Tata Jacek Bąkowicz
Tata Jacek. Odszedł gdy miałem 3 lata.
Father Jacek. He passed when I was 3.
Tata Jacek — kaszkiet i Maluch
On też wiedział, jak stanąć przed obiektywem.
He knew how to stand before a lens, too.

Zawsze dostrzegałem
piękno w niepozornych rzeczach.

W szkołach do których uczęszczałem zawsze miałem do czynienia z fotografią. Konkursy, dokumentowanie zdarzeń szkolnych, gazetka szkolna. To zahartowało moje oko. Aparat był zawsze obok — w momentach radości i zwątpienia.

I always found beauty
in ordinary things.

Throughout school I was always involved with photography. Competitions, documenting school events, the school newspaper. That tempered my eye. The camera was always close — in moments of joy and doubt alike.

Mały Marcin przy lustrze w kaszkiecie
Kaszkiet jak u Taty.
Cap just like Dad's.
Mały Marcin na krześle, uśmiechnięty
Zawsze z tym uśmiechem.
Always with that smile.
Marcin jako dziecko z jesiennymi liśćmi
Piękno w liściach. Zawsze to wiedziałem.
Beauty in leaves. Always knew it.

Fotografia i gotowanie.
Z niepozornego — niezwykłe.

Mam drugą miłość oprócz fotografii — gotowanie. Te dwie sztuki są zbudowane z tego samego materiału. Z niewinnych składników powstaje coś, co zapiera dech. Trzeba wyczucia, cierpliwości i odwagi, żeby nie przesolić.

W fotografii jest identycznie — z człowieka, który nie wie jak ułożyć ręce, wydobywam obraz który za 10 lat będzie wisiał w ramce i wzruszał do łez. Bo oba dotyczą tej samej prawdy: piękno jest w transformacji.

Photography and cooking.
The ordinary made extraordinary.

I have a second love besides photography — cooking. Both arts are built from the same material. From simple ingredients comes something breathtaking. It takes intuition, patience and courage not to overdo it.

Photography is exactly the same — from a person who doesn't know where to put their hands, I draw out an image that in 10 years will hang in a frame and move someone to tears. Because both are about the same truth: beauty lives in transformation.

Marcin Bąkowicz jako kucharz — opiera się o kolumnę
Zupa gotowa. Nie ma pośpiechu.
Soup's ready. No rush.
Marcin z chochlą gotowy do akcji
Chochla w dłoń. Akcja.
Ladle in hand. Action.
Marcin Bąkowicz kucharz — ręce złożone, pełna kontrola
Ja tu tylko nadzoruje.
I'm just supervising.

Aparat to tylko narzędzie.
Mama nauczyła mnie patrzeć na człowieka.

Nikon, Zenit, stare sowieckie szkło — nieważne. Tak jak w rękach zdolnego stolarza dłuto i młotek stają się meblami stojącymi przez pokolenia, tak aparat w moich rękach staje się mostem między tym, kim jesteś, a tym, jak możesz siebie zobaczyć.

Mama Anna — fotograf i technik radiologii — nauczyła mnie, że przez obiektyw patrzy się nie na ciało. Patrzy się na człowieka. Wzięła to sobie do serca. Ja wziąłem od niej.

Fotografuję już ponad 20 lat. I jedno wiem na pewno: aparat nie tworzy piękna. On je tylko rejestruje.

The camera is just a tool.
Mama taught me to look at the person.

Nikon, Zenit, old Soviet glass — it doesn't matter. Just as a skilled carpenter's chisel and hammer become furniture that stands for generations, the camera in my hands becomes a bridge between who you are and how you might see yourself.

Mama Anna — a photographer and radiology technician — taught me that through a lens you don't look at a body. You look at a person. She took that to heart. I took it from her.

I've been photographing for over 20 years. And one thing I know for certain: the camera doesn't create beauty. It only captures it.

Jestem romantykiem.
Ale potrafię też wrzeszczeć na siebie.

Portrecista, gadułą pozytywnym i człowiekiem, który potrafi milczeć i wspierać w ciszy — bo sam wiem, czym jest ciężar trudnych dni. Mam dystans do siebie. To pomaga za obiektywem.

I'm a romantic.
But I can also shout at myself.

A portraitist, a positive talker and someone who can be silent and supportive — because I know what the weight of difficult days feels like. I don't take myself too seriously. That helps behind the lens.

Marcin Bąkowicz — potrójny autoportret, wewnętrzna debata fotografa
Wewnętrzna debata
przed każdą sesją.
Środkowy zawsze wygrywa.
The internal debate
before every session.
The one in the middle always wins.

Co zobaczysz
na moich zdjęciach?

Nie ideał z katalogu. Nie wygładzoną wersję siebie po pięciu filtrach AI.

Zobaczysz siebie — prawdziwych, w swoim świetle. Pracuję w filozofii SOOC: minimalna ingerencja w obraz, zero zmieniania rysów twarzy czy proporcji sylwetki. Jestem cyfrową kosmetyczką, nie cyfrowym chirurgiem. Usuwam zmęczenie z kadru — nie charakter z twarzy.

Bo blizny są częścią historii. Asymetria jest ludzka. A Ty — taki/a jaki/a jesteś — jesteś wystarczająco interesujący/a, żeby o Tobie opowiedzieć.

SOOC — Straight Out Of Camera
Zero retuszu rysów i sylwetki

What will you see
in my photographs?

Not a catalogue ideal. Not a smoothed-out version of yourself after five AI filters.

You'll see yourself — real, in your own light. I work by a SOOC philosophy: minimal intervention in the image, zero alteration of facial features or body proportions. I'm a digital beautician, not a digital surgeon. I remove fatigue from the frame — not character from the face.

Because scars are part of the story. Asymmetry is human. And you — exactly as you are — are interesting enough to be told.

SOOC — Straight Out Of Camera
Zero retouching of features or figure

Pierwiastek Piękna jest zawsze w Tobie. Pozwól mi go wydobyć — bo każdy jego najmniejszy okruch, nawet ten zrodzony w trudzie, jest bezcenny. Piękno to odwaga bycia sobą. Ja tylko ustawiam światło.

The Element of Beauty is always within you. Let me draw it out — because even its smallest fragment, especially the one forged in hardship, is beyond price. Beauty is the courage to be yourself. I just set the light.

Co mówią
po drugiej stronie obiektywu.

What they say
from the other side of the lens.

Marcin ma wyjątkowy talent do przechwytywania pięknych obrazów, które prawdziwie oddają istotę jego modelki. Podczas sesji byłam zaskoczona tym, jak potrafił wydobyć ze mnie to, co najlepsze poprzez swoją fotografię. Ma oko do detali i kreatywne podejście, które wyróżnia go na tle innych.

Marcin ma wyjątkowy dar, jeśli chodzi o pracę z kobietami — dając poczucie komfortu podczas sesji oraz niepowtarzalną atmosferę. Poświęca czas na zrozumienie potrzeb osoby po drugiej stronie obiektywu i dokłada wszelkich starań, aby na każdym etapie być pewnym, że obie strony są zadowolone z rezultatu.

To prawdziwy czarodziej za obiektywem.

Marcin has an exceptional talent for capturing beautiful images that truly reflect the essence of his subject. During our session I was surprised by how he managed to draw out the best in me through his photography. He has an eye for detail and a creative approach that sets him apart.

Marcin has a unique gift when it comes to working with women — creating a sense of comfort during the session and an incomparable atmosphere. He takes time to understand the needs of the person on the other side of the lens and does everything to ensure both sides are satisfied with the result.

A true magician behind the lens.

Tosia Kaliciak Aktorka Teatru Inaczej Actress, Teatr Inaczej

To ludzie tworzą historie.

Napiszmy ją razem — chociażby na tę jedną, krótką chwilę.

Umów swoją chwilę historii

People create stories.

Let's write yours together — even if just for one brief moment.

Book your moment in history
© 2026 Marcin Bąkowicz Fotografia Artystyczna · MBFOTOGRAFIE · Warszawa · Wszelkie prawa zastrzeżone © 2026 Marcin Bąkowicz Artistic Photography · MBFOTOGRAFIE · Warsaw · All rights reserved
Szanuję Twoją prywatność. Ta strona używa plików cookie, aby zapewnić Ci bezpieczeństwo i wygodę przeglądania. Korzystając z niej, akceptujesz te zasady. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
yes, I accept the cookies