5 rzeczy, które musisz wiedzieć przed pierwszą sesją kobiecą
Słyszę to od każdej kobiety, która pisze do mnie pierwszy raz: „Chciałabym, ale...". Ale nie umiem pozować. Ale nie jestem fotogeniczna. Ale mam za szerokie biodra. Ale mam za dużo lat.
Rozumiem. I powiem Ci wprost - te obawy są normalne. Ale żadna z nich nie jest powodem, żeby nie spróbować. Przez ponad 20 lat pracy jako fotografik w Warszawie nauczyłem się jednego: najlepsze kadry powstają wtedy, gdy przestajesz się kontrolować.
Oto pięć rzeczy, które chciałbym, żebyś wiedziała, zanim umówisz się na sesję.
1. Nie musisz umieć pozować
To moja robota, nie Twoja. Pokażę Ci, jak się ustawić, jak oddychać, gdzie patrzeć. Nie potrzebujesz doświadczenia modelki - potrzebujesz tylko zgody na to, żeby być sobą. Prowadzę krok po kroku, każdy ruch, każdy kadr. Przez cały czas jestem z Tobą.
2. Na planie jest asystentka - kobieta
To nie jest opcja, to standard. Na każdej mojej sesji - szczególnie buduarowej i aktu artystycznego - jest obecna asystentka, która dba o Twój komfort. Pomaga z ubraniem, podaje wodę, pilnuje, żebyś czuła się bezpiecznie. Jeśli z jakiegoś powodu wolisz, żeby jej nie było - oczywiście szanujemy to. Ale ustalamy to wcześniej, na spokojnie.
3. Nie będę Cię przerabiać
Pracuję w filozofii SOOC - Straight Out Of Camera. To znaczy, że bazą jest to, co wyłapał aparat. Stosuję retusz wspierający: usuwam zmęczenie, drobny wyprysk, cień pod okiem. Ale kategorycznie nie zmieniam rysów twarzy ani proporcji sylwetki. Nie wygładzam skóry do plastiku. Nie odchudzam. Nie powiększam.
Dlaczego? Bo jeśli pokażę Ci zdjęcie, na którym nie wyglądasz jak Ty - to nie jest Twoje zdjęcie. A ja chcę, żebyś na swoich zdjęciach zobaczyła siebie. Prawdziwą, piękną, odważną.
4. Rozmowa jest ważniejsza niż aparat
Zanim wezmę aparat do ręki, musimy porozmawiać. Nie o pozach i stylizacjach - o Tobie. O tym, czego się boisz, czego szukasz, co chciałabyś zobaczyć na zdjęciach. Ta rozmowa jest bezpłatna i bez zobowiązań. Możesz po niej powiedzieć „nie” - i to jest w porządku.
Ale z mojego doświadczenia - po tej rozmowie strach zamienia się w ciekawość. A ciekawość to najlepsze paliwo na sesję.
5. Nie musisz mieć „idealnego ciała”
Nie ma czegoś takiego. Jest Twoje ciało - jedyne, jakie masz. I jest piękne, bo jest prawdziwe. Fotografowałem kobiety w każdym wieku, każdej budowy, w każdym momencie życia. I za każdym razem widziałem piękno, którego one same nie widziały.
Moja praca nie polega tylko na tym, żebyś dobrze wyszła na zdjęciu. Moja praca polega na tym, żebyś poczuła się wyjątkowo. Jeśli chcesz filtra - dobrze. Ale jeśli chcesz zobaczyć, jak cennym jesteś diamentem, to jest już zupełnie inna sprawa.
Jeśli masz jeszcze pytania - zerknij na stronę FAQ, gdzie odpowiadam na najczęstsze obawy. A jeśli jesteś gotowa na rozmowę - umów się tutaj. Bez zobowiązań, bez presji.
- Marcin Bąkowicz, fotografik, Warszawa
